Radziechowy-Wieprz
Wieprz i Radziechowy, choć często wymieniane jednym tchem jako bliźniacza gmina, to dwie odrębne, malownicze miejscowości położone w sercu Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, u stóp masywu Skrzycznego. Stanowią one doskonałą bazę wypadową dla miłośników górskich wędrówek, ale same w sobie kryją niezwykłe, często zapomniane skarby, które czekają na odkrycie przez ciekawych świata turystów. To kraina, gdzie na każdym kroku historia splata się z dziewiczą przyrodą, a betonowa rzeczywistość ustępuje miejsca malowniczym halom, potokom i leśnym ostępom. Spacer czy wycieczka rowerowa po tej okolicy to nie tylko aktywny wypoczynek, ale przede wszystkim podróż w czasie i spotkanie z autentycznym, beskidzkim krajobrazem.
Górskie wędrówki i beskidzkie horyzonty
Największym atutem regionu są oczywiście góry, a króluje nad nimi masyw Skrzycznego, który jest najwyższym szczytem Beskidu Śląskiego, wznoszącym się na wysokość 1257 metrów n.p.m. . Z Wieprzu i Radziechowych prowadzą na niego liczne, dobrze oznakowane szlaki turystyczne, które są prawdziwą ucztą dla miłośników pieszych wędrówek. Wejście na Skrzyczne to nie lada wyzwanie, ale nagrodą są zapierające dech w piersiach panoramy Beskidów, a przy dobrej pogodzie dostrzec można nawet Tatry. Po drodze warto zatrzymać się na Hali Miziowej, gdzie znajduje się duże, zadbane schronisko turystyczne, które tętni życiem zarówno latem, jak i zimą, kiedy to okoliczne stoki zamieniają się w raj dla narciarzy . Zimą warunki do uprawiania narciarstwa zjazdowego są doskonałe, a przy sprzyjającej aurze można liczyć na jazdę po naturalnym puchu, z dala od sztucznie naśnieżanych tras . Na uwagę zasługuje również przełęcz Salmopolska, malowniczo położona na wysokości ponad 934 metrów n.p.m., stanowiąca ważny węzeł szlaków turystycznych i łącząca Wisłę ze Szczyrkiem . To stąd rozpościerają się piękne widoki na okoliczne pasma górskie, a sama przełęcz jest idealnym miejscem na odpoczynek przed dalszą wędrówką.
Tajemnice beskidzkich hal i nieistniejący świat
Wspinając się ze strony Radziechowych ku górskim halom, natkniemy się na niezwykłe świadectwo dawnej obecności człowieka w tym surowym, górskim krajobrazie. Mowa o ruinach położonych na Hali Radziechowskiej, które kryją w sobie tajemnicę dawnego, górskiego schroniska. To właśnie tam, na Hali Radziechowskiej, znajdują się dwie grupy ruin, oznaczane jako "Fundamenty" oraz "Ruiny koszoru" . Te ostatnie, jak podają źródła, są pozostałością po dawnym schronisku turystycznym, które spłonęło wiele lat temu. Dziś, pośród bujnej trawy i kosodrzewiny, można natknąć się na zarośnięte mchem fundamenty, które układają się w zarys dawnych pomieszczeń. Spacer w to miejsce, szczególnie o poranku, gdy mgły opadają dopiero na hale, ma w sobie niepowtarzalny, nostalgiczny klimat. To idealny punkt na chwilę refleksji i odpoczynku, z dala od zgiełku schroniskowych restauracji. Tuż obok nich rozpościera się rozległa Hala Radziechowska, która sama w sobie jest malowniczą polaną oferującą piękne widoki na okoliczne szczyty, takie jak Magurka czy Jaworzynka . To miejsce jest szczególnie urokliwe o zmierzchu, kiedy słońce barwi Beskidy na złoto i pomarańczowo.
Ślady przemysłowej przeszłości
Okolice Wieprza i Radziechowych kryją także niespodzianki dla miłośników historii techniki i industrialnych reliktów. W pobliskiej Przybędzy, nad potokiem o tej samej nazwie, w zaroślach nieopodal domu przy ulicy Cesarskiej 6, natkniemy się na nieczynny piec do wypalania wapna, czyli tzw. wapiennik . To fascynujący zabytek dawnego przemysłu wapienniczego, którego początki w tym rejonie sięgają XIX wieku. Jak wynika z zapisków, wapienników w Przybędzy było niegdyś kilka, a ten konkretny mógł funkcjonować jeszcze w latach siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych XX wieku . Zachował się w zadziwiająco dobrym stanie, choć latem jest trudno dostrzegalny wśród gęstej roślinności – najlepiej odwiedzać go wczesną wiosną lub późną jesienią. Lokalne przekazy mówią, że wapienniki w Przybędzy należały do lokalnych gospodarzy, noszących nazwiska Gołuch, Wolny czy Sapeta, a jeden z nich, wybudowany przez Jana Tlałkę, dawał w sezonie zatrudnienie nawet dla kilkunastu osób . Dziś te zapomniane konstrukcje stanowią niemy pomnik dla dawnej, wiejskiej przedsiębiorczości.
Architektoniczne perły w koronie
Choć w samym centrum gminy nie znajdziemy gotyckich zamków, to w bezpośrednim sąsiedztwie można podziwiać prawdziwe architektoniczne perełki, które z pewnością warto włączyć do planu zwiedzania. W pobliskich Łodygowicach, położonych nad rzeką Żylicą, wznosi się imponujący pałac z XVII wieku . Został on wzniesiony przez krakowskiego kasztelana, Jerzego Zbaraskiego, i do dziś zachwyca swoją barokową formą oraz malowniczym położeniem w otoczeniu rozległego parku . Z kolei w Wiśle, oddalonej zaledwie o kilkanaście kilometrów, znajdują się obiekty o zupełnie innym, bo nowoczesnym i reprezentacyjnym charakterze. To przede wszystkim słynny "Zameczek" – modernistyczny pałac wybudowany w latach 1929-1930 według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza, który służył jako rezydencja wypoczynkowa prezydentów Rzeczypospolitej . Nieopodal znajduje się również tzw. Dolny Zamek w Wiśle, wzniesiony po pożarze poprzedniej rezydencji, który również pełni funkcje reprezentacyjne .
Gmina Radziechowy-Wieprz to zatem miejsce o wielu obliczach – od dzikich, górskich połonin, przez tajemnicze ruiny, po zabytki techniki i arystokratyczne rezydencje. Każdy, kto tu przybędzie, znajdzie coś dla siebie, a moc atrakcji turystycznych i malowniczych tras sprawia, że region ten jest wymarzonym celem zarówno na weekendowy wypad, jak i dłuższy, aktywny urlop .
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
