Znaczki pocztowe które powinien w swoim klaserze mieć każdy filatelista
Filatelistyka to hobby o niezwykle bogatej tradycji, które od dziesięcioleci przyciąga ludzi w każdym wieku, oferując nie tylko przyjemność kolekcjonowania, ale także możliwość zgłębiania historii, geografii i sztuki w niezwykle namacalny sposób. Dla początkującego kolekcjonera stojącego przed półką pełną albumów i akcesoriów wybór odpowiednich narzędzi może wydawać się przytłaczający, jednak świadome skompletowanie swojego pierwszego klasera to fundament, na którym zbuduje się cała przyszła pasja. Wbrew pozorom nie chodzi bowiem wyłącznie o zbiór znaczków, ale o cały warsztat pracy, który pozwoli cieszyć się tym zajęciem przez długie lata, chroniąc zbiory przed zniszczeniem i umożliwiając ich systematyczne opisywanie oraz katalogowanie. Każdy szanujący się filatelista, niezależnie od stopnia zaawansowania, powinien wyposażyć się w zestaw podstawowych przyborów, które uczynią jego hobby nie tylko bardziej profesjonalnym, ale przede wszystkim bezpiecznym dla bezcennych często okazów.
Podstawą i zarazem najważniejszym elementem wyposażenia każdego kolekcjonera jest odpowiedni album lub kilka albumów, w zależności od wielkości i charakteru zbiorów. To właśnie w nich znaczkom nadaje się porządek, grupując je według kraju pochodzenia, tematyki, okresu wydania czy też dowolnego innego klucza wymyślonego przez kolekcjonera . Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów albumów, począwszy od prostych, przeznaczonych dla początkujących, z przezroczystymi paskami lub koszulkami, do których wsuwa się znaczki . Są one tanie i wygodne, ale mają tę wadę, że zazwyczaj nie można w nich zmieniać układu stron ani dodawać nowych w miarę rozrastania się kolekcji. Z tego względu bardziej zaawansowani filateliści sięgają po albumy z luźnymi kartami, które dają niemal nieograniczone możliwości aranżacji i pozwalają na tworzenie rozbudowanych kolekcji tematycznych czy też eksponatów na wystawy . Niezależnie od wybranego rodzaju albumu, pamiętać należy o podstawowej zasadzie - pod żadnym pozorem nie wolno przyklejać znaczków do stron za pomocą kleju czy taśmy, gdyż bezpowrotnie niszczy to ich wartość i stan . Zamiast tego używa się specjalnych zawiasów, które umożliwiają bezpieczne przymocowanie waloru do karty albumu bez naruszania jego struktury .
Równie istotnym elementem warsztatu filatelisty są narzędzia do bezpiecznego i precyzyjnego manipulowania znaczkami, a prym wśród nich wiedzie pęseta filatelistyczna, nazywana również szczypcami. Ludzkie dłonie, nawet gdy są idealnie czyste, wydzielają sebum i wilgoć, które mogą trwale uszkodzić delikatną powierzchnię znaczka, zniszczyć jego perforację czy też spowodować odklejenie się oryginalnego gumowania na stronie kleju . Pęseta z cienkimi, płaskimi i zaokrąglonymi końcami pozwala na pewne chwytanie nawet najmniejszych okazów bez wywierania nadmiernego nacisku . Profesjonaliści posługują się nią z niezwykłą wprawą, traktując ją jako przedłużenie własnych palców. Kolejnym niezbędnym przyrządem jest lupa, która otwiera przed kolekcjonerem świat detali niedostrzegalnych gołym okiem. Pozwala ona dostrzec najdrobniejsze elementy rysunku, błędy druku, rodzaj papieru czy też ślady napraw i uszkodzeń, co ma kluczowe znaczenie przy ocenie stanu zachowania i autentyczności waloru . Najbardziej praktyczne są lupy składane, mieszczące się w kieszeni, o powiększeniu od 8 do 10 razy .
Do grona nieco bardziej zaawansowanych, ale niezwykle przydatnych narzędzi, należy miarka ząbkowania, zwana też perforeksem. Jest to niewielka, najczęściej plastikowa lub kartonowa tabliczka z nadrukowanymi w rzędach różnej wielkości czarnymi punktami, które odwzorowują układ i zagęszczenie perforacji na znaczku . Przyłożenie znaczka do wzoru i znalezienie rzędu, w którym ząbki idealnie pokrywają się z punktami na skali, pozwala określić stopień ząbkowania danej emisji. Jest to jedna z podstawowych cech identyfikacyjnych znaczka, obok koloru, rysunku i znaku wodnego, a jej precyzyjne ustalenie bywa niezbędne do odróżnienia poszczególnych odmian tego samego wzoru, które mogą diametralnie różnić się wartością kolekcjonerską. W podobnym celu służy detektor znaków wodnych, którym bada się cienki papier znaczków w poszukiwaniu widocznych w świetle lub po zastosowaniu specjalnych płynnych substancji fabrycznych tłoczeń, będących znakiem rozpoznawczym danej serii lub papieru, na którym została wydrukowana .
Kolekcjoner, który myśli o swojej pasji w kategoriach długoterminowej inwestycji i rzetelnego udokumentowania zbiorów, nie może obyć się bez literatury fachowej, a przede wszystkim bez katalogów znaczków. To one stanowią prawdziwą mapę świata filatelistyki, dostarczającą nie tylko informacji o dacie wydania, nominale czy kolorze poszczególnych znaczków, ale przede wszystkim o ich wycenie rynkowej w zależności od stanu zachowania. Najbardziej znane i cenione na świecie katalogi, takie jak Scott dla rynku amerykańskiego czy Michel dla europejskiego, są systematycznie aktualizowanymi kompendiami wiedzy, do których odnoszą się zarówno sprzedający, jak i kupujący na całym globie . Dla polskiego kolekcjonera nieocenioną pomocą będzie z pewnością katalog Fischer, który wyszczególnia wszystkie polskie emisje znaczkowe od XIX wieku po dzień dzisiejszy. Warto również zaopatrzyć się w literaturę tematyczną, która pogłębia wiedzę w wybranej dziedzinie, na przykład o znaczkach przedstawiających ptaki, malarstwo czy historię kolejnictwa, co jest niezwykle cenne przy tworzeniu kolekcji tematycznych .
Podsumowując, prawdziwy filatelista to nie tylko zbieracz, ale także badacz i opiekun swoich skarbów. Jego klaser to nie jest zwykły zeszyt ze znaczkami, lecz starannie zaprojektowana i zabezpieczona przestrzeń, w której każdy walor ma swoje miejsce i jest odpowiednio wyeksponowany. Aby to osiągnąć, niezbędne jest wyposażenie się w opisane powyżej akcesoria: solidny album, precyzyjną pęsetę, dobrą lupę, miarkę do ząbkowania oraz wiarygodne katalogi. Inwestycja w te narzędzia zwraca się wielokrotnie w postaci satysfakcji z posiadania uporządkowanego, bezpiecznego i stale rosnącego w wartości zbioru, który z czasem może stać się nie tylko dumą kolekcjonera, ale i prawdziwą, małą encyklopedią wiedzy o świecie zamkniętą w niewielkich, papierowych prostokątach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
