Co warto zobaczyć w Skoczowie?
Skoczów, malowniczo położony nad Wisłą u progu Beskidu Śląskiego, to miejsce, które często służy jedynie jako przelotowy punkt na trasie w kierunku popularnych uzdrowisk, takich jak Ustroń czy Wisła. Tymczasem zatrzymanie się tutaj na dłużej to odkrycie prawdziwej perełki Śląska Cieszyńskiego – miasta o niezwykle bogatej i burzliwej historii, które mimo przeciwności losu zachowało swój unikalny, kameralny charakter i szczyci się zabytkami o ogromnej wartości. Spacer po Skoczowie to podróż przez wieki, od średniowiecznego rozplanowania ulic, przez barokowe i secesyjne perełki architektury, aż po miejsca święte, związane z kultem patrona miasta i całego regionu. To także okazja, by oddać hołd wybitnym postaciom polskiej kultury oraz by z lokalnych wzgórz podziwiać zapierającą dech w piersiach panoramę Beskidów.
Serce miasta – Rynek i jego opowieści
Zwiedzanie Skoczowa warto rozpocząąć od jego serca, czyli Rynku. Jego zabytkowy, średniowieczny układ urbanistyczny, z centralnym placem o kształcie zbliżonym do kwadratu i ulicami wybiegającymi z narożników, jest czytelny do dziś i stanowi cenny zabytek sam w sobie . To właśnie tutaj, przez wieki, koncentrowało się życie handlowe i towarzyskie miasta, a położenie na ważnym szlaku handlowym z Krakowa na południe Europy zapewniało Skoczowowi rozwój i dostatek . Rynek był świadkiem nie tylko prosperity, ale i licznych tragedii, zwłaszcza pożarów, które wielokrotnie pustoszyły miasto. Najtragiczniejsze z nich miały miejsce w XVIII wieku, gdy w ciągu kilkudziesięciu lat Skoczów spłonął dwukrotnie, a odbudowa po tych kataklizmach nadała mu obecny, późnobarokowy i klasycystyczny charakter .
Nad zachodnią pierzeją Rynku góruje późnobarokowy Ratusz, wzniesiony w 1797 roku, którego smukła wieża zwieńczona rokokowym hełmem z latarnią jest jednym z symboli miasta . Na fasadzie ratusza, po obu stronach balkonu, dostrzec można dwa herby: Skoczowa oraz arcyksięcia sasko-cieszyńskiego Alberta Kazimierza, a u nasady wieży umieszczono wizerunek św. Jana Sarkandra, którego życiorys nierozerwalnie splótł się z dziejami tego miejsca . Do ratusza przylega skromna, piętrowa kamieniczka oznaczona numerem 2. To miejsce o szczególnej wymowie – według tradycji właśnie w tej kamienicy, a dokładniej w jej kamiennej, sklepionej kolebkowo piwnicy, 20 grudnia 1576 roku przyszedł na świat Jan Sarkander, przyszły męczennik i święty Kościoła katolickiego . Dziś w odrestaurowanych pomieszczeniach parteru mieści się Muzeum Parafialne św. Jana Sarkandra, a w samej piwnicy od 1890 roku urządzono kaplicę .
Centralnym punktem Rynku jest malownicza fontanna, której zwieńczeniem jest kamienna rzeźba. Przedstawia ona postać zwaną potocznie Jonaszem lub Trytonem i jest dziełem utalentowanego, XVIII-wiecznego skoczowskiego rzeźbiarza Wacława Donaya . Figura ta, pierwotnie zdobiąca miejską "czyszczarnię" (ujęcie wody), ma za sobą burzliwe dzieje – była przenoszona, niszczała, by ostatecznie wrócić na rynek w 1976 roku i po renowacji w 2005 roku cieszyć oczy mieszkańców i turystów . Spacerując wokół Rynku, warto podnieść wzrok na elewacje kamienic. Większość z nich pochodzi z przełomu XVIII i XIX wieku, jednak wiele zostało odbudowanych po wielkim pożarze w 1910 roku. Wówczas to nadano im modny w tamtym okresie wystrój secesyjny, który do dziś zachwyca bogactwem detali, płynnymi liniami i roślinnymi motywami. Najpiękniejsze przykłady secesji znajdziemy we wschodniej pierzei rynku, zwłaszcza w kamienicach pod numerami 10, 14, 15 i 16, które projektowano, czerpiąc wzory z wiedeńskich katalogów .
Ślady przeszłości – świątynie, muzea i nieistniejący świat
Z Rynku, kierując się wąską ulicą Kościelną, dojdziemy do fary pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Choć korzenie tej świątyni sięgają prawdopodobnie XII wieku, jej obecny, barokowy kształt pochodzi z 1762 roku . Wnętrze kościoła zachwyca bogactwem wystroju i uchodzi za jedno z najpiękniejszych w regionie. Prawdziwą ozdobą są cztery barokowe figury świętych, ustawione przy placu kościelnym, które również wyszły spod dłuta Wacława Donaya . Kilka kroków dalej, przy ulicy Szpitalnej, znajduje się skromny, drewniany kościółek pw. Znalezienia Krzyża Świętego, czule nazywany przez mieszkańców "Szpitolkiem". To dawna kaplica szpitalna, w której zachowała się kamienna chrzcielnica z czasów Jana Sarkandra . Skoczów od wieków był miejscem spotkań różnych kultur i wyznań. Świadectwem obecności społeczności ewangelickiej jest neogotycki kościół pw. Świętej Trójcy z 1865 roku, którego charakterystyczna wieża góruje nad okolicą . Papież Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Skoczowie w 1995 roku spotkał się tutaj z wiernymi, podkreślając znaczenie dialogu ekumenicznego .
Z kolei o nieistniejącej już dziś społeczności żydowskiej przypomina cmentarz żydowski założony około 1891 roku, położony na uboczu, w kierunku Wilamowic. Na powierzchni około hektara zachowało się około 50 nagrobków z przełomu XIX i XX wieku, z inskrypcjami w języku hebrajskim i niemieckim, które są niemymi świadkami wielokulturowości dawnych ziem Śląska Cieszyńskiego . Dla miłośników literatury obowiązkowym punktem na mapie Skoczowa jest Muzeum im. Gustawa Morcinka. Mieści się ono w uroczej, rokokowej kamieniczce przy ulicy Fabrycznej 5, pochodzącej z 1793 roku, która sama w sobie jest cennym zabytkiem . To właśnie w tym domu, po gruntownym remoncie, otwarto w 1986 roku muzeum poświęcone życiu i twórczości tego wybitnego pisarza, nauczyciela i działacza, który przez lata mieszkał i tworzył w Skoczowie. W muzeum urządzono gabinet pisarza z jego biurkiem, maszyną do pisania i księgozbiorem, a w pobliskim parku, przy ulicy Mickiewicza, stoi jego pomnik .
Zielone wzgórza i wielkie historie – Kaplicówka i okolice
Skoczów to nie tylko zabytki w samym centrum. Aby w pełni docenić urok tego miejsca, trzeba udać się na południe, na wzgórze Kaplicówka (389 m n.p.m.), które jest doskonałym punktem widokowym i miejscem niezwykle ważnym dla lokalnej tożsamości . Roztacza się stąd wspaniała panorama miasta oraz całego łańcucha Beskidu Śląskiego – od Szyndzielni i Klimczoka, przez Skrzyczne, Równicę, po Czantorię. Przy dobrej pogodzie widok zapiera dech w piersiach . Na wzgórzu dominuje współczesna, wzniesiona w 1934 roku według projektu Alfreda Wiedermanna, kaplica św. Jana Sarkandra, która zastąpiła tu wcześniejsze, skromniejsze świątynie . To właśnie na Kaplicówce 22 maja 1995 roku papież Jan Paweł II odprawił nabożeństwo dziękczynne za kanonizację Jana Sarkandra, które zgromadziło tysiące wiernych. Przed kaplicą stoi Krzyż Papieski, przeniesiony tutaj z katowickiego Muchowca, a nieopodal znajduje się pamiątkowy obelisk w miejscu papieskiego ołtarza .
Zimą stok Kaplicówki ożywa za sprawą wyciągu narciarskiego "Pod Dębem", oferującego warunki do uprawiania narciarstwa zjazdowego i biegowego . Historia tego wzgórza i całego regionu naznaczona jest także wydarzeniami wojennymi. W styczniu 1919 roku, w czasie wojny polsko-czechosłowackiej, to właśnie w okolicach Skoczowa i na linii Wisły rozegrała się bitwa, która zatrzymała czeską ofensywę. Upamiętnia ją m.in. mural na jednym z budynków w mieście oraz liczne pamiątki . Dziś okolice Skoczowa to raj dla miłośników aktywnego wypoczynku. Liczne szlaki piesze i rowerowe wiją się malowniczymi dolinami Wisły i Bładnicy, prowadząc do sąsiednich miejscowości. Latem można oddać się wędkarstwu w stawach w Ochabach, a cały rok spędzić aktywnie na basenie "Delfin" . Skoczów, z jego bogatą historią, pięknymi zabytkami i malowniczym położeniem, stanowi doskonały cel nie tylko na krótką wycieczkę, ale także na dłuższy, letni czy zimowy wypoczynek, łącząc w sobie to, co najlepsze w historii i naturze Śląska Cieszyńskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
